Dzień spędzony na kanapie to dzień stracony, ale wrzućmy na luz, człowiek musi sobie od czasu do czasu poleniuchować. Gorzej jak to trwa już jakiś czas, a jedyna aktywność to ta do pracy i z powrotem.

Uczulenie na siłownią

Pamiętam swój pierwszy, a w zasadzie i jedyny raz na siłowni. Wszyscy piękne ciała, nie wiem po co ćwiczą nawet, bo wyglądają jak dla mnie idealnie. Tylko ja jak mały pulpet, który nie dość, że się zalewał potem po 3 minutach na bieżni, to na dodatek nie dotrwał do końca czasu treningu.

Co zamiast siłowni?

Jak macie tak jak ja uczulenie na słowo „trening” to polecam moje sprawdzone sposoby. A mam ich trzy, aż trzy albo zaledwie trzy.

Rower to moja chyba pierwsza miłość po wyjściu z koszmarnej siłowni. Nie żałuję, że tam byłem, uświadomiłem sobie, że muszę osiągnąć to co chcę, ale niekoniecznie w ten sposób. I tak już końcem października zamieniłem komunikację miejską na rower. Trasa co teraz ją pokonuję w 20  minut wtedy zajmowała mi ponad godzinę.

Spacer na zakupy. Wiecie dlaczego ten drugi rodzaj aktywności zacząłem uprawiać? Bo w rękach przyniosę o wiele mniej kuszących słodkości niż w bagażniku. Poza tym dwie reklamówki po minimum 5 kg na rękę każda i 20 minut marszu to świetne ćwiczenie. A dodatkowo abstynencja na słodycze i przekąski (bo zabrakło na nie miejsca w dwóch torbach), wierzcie mi opłaca się.

Korzystanie z uroków życia. I wcale nie mówię tu o przesiadywaniu pod parasolkami z kufelkiem piwa przed sobą. Ale o spędzaniu czasu z rodziną, wyjścia do parku aby pograć w piłkę, poskakać przy zbijaku czy zwyczajnie poleżeć w trawie.

Kondycja dla zdrowia

Jak się okazało, z pokonania w taki a nie inny sposób zwykłej nadwagi wynikły też inne zalety. Predyspozycja do chorób kręgosłupa jak dyskopatia, czy nawet choroba Baastrupa potrafią zrujnować człowiekowi niejedne plany. Miarowa aktywność fizyczna oraz prawidłowa waga podwyższają poziom życia i hamują powstawanie wad oraz schorzeń, a na pewno je ograniczają.

Zdrowie jest najważniejsze, ale po tym jak zmienił się mój tryb życia, zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Zaczęło mi się zwyczajnie chcieć coś działać. Kiedyś w deszcze nie wyszedłbym nawet do sklepu. Teraz zakładamy kalosze i całą rodziną idziemy poskakać po kałużach do parku.

Źródło:

Choroba Baastrupa

One thought on “Jak dbać o kondycję fizyczną”

  1. Dla mnie nie ma nic lepszego jak rower. Zwłaszcza teraz jesienią, kiedy drzewa są takie piękne, pełne kolorów i nie ma takich upałów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.